|
||||||||||||||||||||||
Komentarze są własnością ich autorów. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.
| Autor | Wątek |
|---|---|
| Neevor | Napisany: 15/12/2005 23:15 Zaktualizowany: 15/12/2005 23:26 |
Admin ![]() ![]() Zarejestrowany: 3/7/2005 Skąd: Kraków Postów: 152011 |
Zacznę od tego, że kupiłem autko serwisowane w tym zakładzie. Od poprzedniego właściciela usłyszałem, że konżektor cyka często, ale jak ma cykać? Jak cyka to cyka. Mniejsza z tym.
Poprzedni właściciel ostrzegał, że silnik zabiera trochę oleju. Pan Piekara orzekł, że uszczelniacze w silniku i on to za 150zł zrobi. Zastanawiające, bo części do tej naprawy tyle kosztują. Dolałem oleju "pod korek" i chciałem sprawdzić ile silnik weźmie. Olej zaczął LAĆ SIĘ CIURKIEM gdzieś z silnika i za żadne skarby świata nie mogłem znaleźć miejsca wycieku. Umyłem silnik od spodu Karcherem i zacząłem badać. Okazało się, że odma jest ordynarnie ucięta i SCHOWANA pod gaźnikiem. Zoltarek ma mokry filtr i cały olej który powinien go nasączać leciał na asfalt. Przywrócenie odmy spowodowało, że silnik bierze 0.5l oleju na 10 000km! Wspomniany wcześniej filtr oleju okazał się pewnego pięknego dnia kawałkiem siateksa z nawiniętą gąbką tapicerską. Olej który miał gąbkę nasączać wypalił w niej dziurę i filtra już nie było. Rzecz dla mnie niezrozumiała bo za nowy filtr FIAMM zapłaciłem... 24zł! W następnej kolejności padł przewód hydrauliczny w tylnym zawieszeniu. Okazało się, że pan Piekara wziął zamiast oryginalnego przewodu - biegnącego przez cały samochód i zasilającego między innymi hamulce! - kilka starych krótkich przewodów połączył je trójnikami, a niepotrzebne wloty trójników zaspawał. Uważam, że stare, bo było ich cztery i każdy z nich musiał kosztować w ASO około 20zł. Porządny długi przewód kosztował w ASO 54zł! A gdzie koszt trójników i zabawy ze spawaniem tego? Na koniec... Szukałem w warsztatach zużytego LHM'u w celu zalania Benia i dotarcia do jakiegoś warsztatu. Zużytego, bo on za chwilę znajdował się na asfalcie, a nowy LHM wiadomo ile kosztuje. Pan Piekara odlał mi dwa litry z wielkiej beczki i powiedział, że więcej nie da bo używa tego LHMu do zalewania trupów do których nie opłaca się lać nic innego. Oby wasz samochód nie okazał się tym "trupem". W świetle powyższego. Gorąco nie polecam tego warsztatu!!! |





